Pasja
PL

Pasja lyrics

GenrePop
Duration6:36
Original languagePL
Views258
AaReading settings
Text size 18

Original lyrics

PL
Translation not available yet. Showing the original lyrics.
Mam swoją pasję, która pozwala mi na świat patrzeć jaśniej Schowajcie miny kwaśnie, dzisiaj nic mi nie straszne To nie jest żartem, czujesz w sobie żar ten Jestem sobie okrętem i żaglem i żadne zażarte Bitwy o stołki, gonitwy za sianem Nie obchodzą mnie, trafiła kosa na kamień Bo idzie młodość, mamy w sobie moc i energię Nie wtłoczycie nas tak łatwo w tę maszynerię Ja nie będę jej trybem, zniewolony jak Tybet Wyzwolony z sideł swoją drogą idę Choć nikła szansa by się nie uwikłać w ten system Ja włożę wszystek sił aby mieć sumienie czyste Razem jesteśmy w stanie wstrząsnąć tym fundamentem Utemperować nas ciężko, idziemy szybkim tempem Nie mamy w głowach pusto, kiedyś Woodstock i Jarocin Dziś wystrzelony hiphopowy pocisk Nasze zapisane kartki, po plecach przechodzące ciarki Ich asem w talii jest kasa, nas to nie martwi Dla nas są martwi, nie mają szans z nami Chrzanić ich hajs, my mamy życie usłane rymami My mamy szałas, ale to nasz hałas słychać Wy macie pałac, ale tam jest cicho Słyszę tylko wasz chichot Wiem, ja w waszych oczach to ten Don Kichot Okej, dajcie ten wiatrak to go zmiażdżę Jeśli sprawa tego warta walczę o co ważne Bronię swoich oaz, oraz hiphopowych enklaw Dać świadectwo prawdzie to sprawa piękna Wprawdzie nie pozostało już wiele takich miejsc W świecie gdzie bohaterem Rockefeller i Gates Życie à la Judym chluby Ci nie przyniesie Takich nikt nie pamięta, miejscem bohaterów cmentarz Puenta mówiąca jak żyć ukryta w sercu Nie do opisania za pomocą prostych wersów Ile jesteś w stanie poświęcić w imię zasad Odpowiedz sobie na to pytanie będąc sam na sam Wzniosłe hasła, wiara w uczciwe życie, młodość Mocne serca bicie i bycie sobą Piękne slogany, słomiany zapał i nagły zapad Zgubiona mapa, z rzeczywistością zatarg Inaczej zapisany arkusz zmienia scenariusz Podziemny emisariusz zdarł z siebie całą szczerość już Teraz wytyczną jego ekonomia Na domiar złego zagrożona jest nasza autonomia Zanim z nami wygrasz najesz się jednak sporo strachu Ja będę bronił jak Cafu, z siłą życiową jak Afu Kiedyś uliczna partyzantka, żywa tkanka hip-hopu Teraz konta w bankach, to wymusza nasz opór Receptą rap terapia, kontra apatia, kontra konta Rap kompan z którym podpisałem wieczny kontrakt Czujesz? Kapujesz? Wiesz co mam na myśli? Hip myślnik hop rok 2003, lajner

More from Mezo

Mezo →

Related lyrics